Wnuk prof. Hager-Małeckiej planuje pozwać Netflixa

Czas czytania: 8 min.

Nie wszystkim spodobało się to, jak w hicie Netflixa ukazano postać wzorowaną na osobie profesor Hager-Małeckiej. Wnuk słynnej lekarki domaga się od koncernu podjęcia pewnych działań.

Wnuk Hager-Małeckiej planuje pozwać Netflixa

O ile w sieci komentarze widzów są różne, o tyle oni, jako zwykli konsumenci treści kroków prawnych podejmować nie zamierzają (i zasadniczo nie mogą). Serial wzbudził trochę kontrowersji, wytknięto kilka błędów i niepotrzebnych zmian. Jedną z nich było ukazania, w nieco negatywnym dla wielu świetle, postaci profesor Hager-Małeckiej (w serialu nazywa się ona Krystyna Berger). To zaś budzi niezadowolenie wśród krewnych lekarki.

Jej wnuk, Stanisław Torbus, ma zamiar pozwać Netfliksa za naruszenie dóbr osobistych swojej babci. Uważa on między innymi, że serial umniejszył zasługi jego krewnej i pokazał ją w sposób sprzeczny z rzeczywistością. 

Kiedy dowiedziałem się, że zamierzają nakręcić serial „Ołowiane dzieci” na podstawie świetnie napisanej książki Michała Jędryki, przepełniała mnie duma, że dokonania dr Jolanty Wadowskiej-Król, pielęgniarki Wiesławy Wilczek oraz mojej babci, profesor Bożeny Hager-Małeckiej, zostaną pokazane całemu światu. Te trzy kobiety, w trudnych czasach głębokiej komuny, wykazały się olbrzymią odwagą i determinacją, by ratować śląskie dzieci. Dodatkowo moją babcię miała zagrać fenomenalna aktorka Agata Kulesza.

Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, była zmiana imienia mojej babci w przedpremierowych informacjach. Nie rozumiałem tego zabiegu, ale po obejrzeniu serialu zobaczyłem, że jej rola została przedstawiona w sposób diametralnie odbiegający od faktów. – napisał Stanisław Torbus kilka dni temu.

Fakty się nie zgadzają

Stanisław Torbus w niedawnym wpisie dodał również kilka kluczowych dla prawdy historycznej faktów, rzucających światło na kluczowe kwestie, jakich dotyczą jego zarzuty.

To profesor Bożena Hager – Małecka zdiagnozowała ołowicę na podstawie badań dzieci, które wysyłała do jej kliniki dr Wadowska-Król, dzięki temu mogły wspólnie podjąć leczenie swoich małych pacjentów.

To profesor Bożena Hager – Małecka wywarła presję na wojewodzie Jerzym Ziętku, aby rozpoczął działania ograniczające trucie dzieci — w tym organizację wyjazdów do sanatoriów w Rabce i Kubalonce.

To profesor Bożena Hager – Małecka przekształciła klinikę w Zabrzu w „centrum dowodzenia” walki z ołowicą.

To profesor Bożena Hager – Małecka namówiła dr Wadowską Król do napisania doktoratu oraz została jej promotorem.

To profesor Bożena Hager – Małecka spotkała się z Edwardem Gierkiem, zabiegając o decyzje systemowe, w tym o mieszkania zastępcze dla najbardziej narażonych rodzin.

I wreszcie to profesor Bożena Hager – Małecka przez cały czas rozpościerała parasol ochronny nad dr Wadowską-Król i Wiesławą Wilczek, chroniąc je przed naciskami partyjnych dygnitarzy oraz Służby Bezpieczeństwa.

Zadaliśmy mu kilka pytań, aby dowiedzieć się nieco więcej w sprawie sporu sądowego.

Krzysztof Chmielewski: Jaki jest powód wezwania do naruszeń dóbr osobistych?

Stanisław Torbus: Wezwanie jest pierwszym etapem podjęcia oficjalnych kroków prawnych wobec firmy Netflix w związku z naruszeniem dóbr osobistych profesor Bożeny Hager Małeckiej i zniekształceniem prawdy historycznej w serialu „Ołowiane dzieci”

Czego domaga się/oczekuje Pan od firmy Netflix?

Niezwłocznego zamieszczenia przed każdym odcinkiem serialu planszy informacyjnej o jednoznacznej treści wskazującej, że postać profesor Berger nie odzwierciedla rzeczywistej roli prof. Bożeny Hager-Małeckiej, która była inicjatorką i jedną z kluczowych organizatorek walki z epidemią ołowicy.

– Opublikowania oficjalnego oświadczenia, w którym zostanie przywrócona właściwa rola prof. Hager-Małeckiej w opisywanych wydarzeniach.

– Zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, w tym w szczególności kultu pamięci osoby zmarłej oraz czci i dobrego imienia prof. dr hab. n. med. Bożeny Hager-Małeckiej, na rzecz powołanej do tego celu Fundacji im. prof. Bożeny Hager-Małeckiej której celem będzie m. in. promocja zdrowia i wspieranie młodych kadr medycznych.

Jak ocenia Pan swoje szanse w konfrontacji z tak dużą spółką? Jak ewentualnie oceniają je prawnicy? 

Moją rolą nie jest kalkulowanie ryzyka procesowego, lecz wypełnienie obowiązku wobec pamięci mojej Babci i historii regionu. Niezależnie od tego jak dużym przeciwnikiem jest Netflix.

Sprawa jest rozwojowa

Stanisław Torbus przedsądowe wezwanie wysłał kilka dni temu i z tego co wiemy, Netflix jeszcze nie ustosunkował się do sprawy. Spór, który być może znajdzie swój dalszy bieg na salach sądowych może sporo zmienić w świecie kina i telewizji.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe