Tragedia nad Zalewem Nakło-Chechło. Nastolatek wszedł do wody po piłkę i zniknął pod powierzchnią

Czas czytania: 7 min.

Nad Zalewem Nakło-Chechło doszło do tragicznego wypadku. Według komunikatu Tarnogórskiego WOPR młody chłopak wbiegł do wody, chcąc wyłowić piłkę. Kilka metrów od brzegu miał natrafić na nagły, głęboki uskok. Mimo akcji ratunkowej życia 16-letniego mieszkańca Piekar Śląskich nie udało się uratować.

Tragedia nad Zalewem Nakło-Chechło przed startem sezonu kąpielowego

Sezon kąpielowy nad Zalewem Nakło-Chechło ma rozpocząć się oficjalnie dopiero 27 czerwca. Wysokie temperatury już teraz przyciągają jednak nad wodę wielu młodych ludzi, którzy po zakończeniu zajęć w szkole szukają ochłody.

Niestety, jeden z takich dni zakończył się dramatem. Jak przekazało Tarnogórskie WOPR, 23 czerwca młody chłopak wbiegł do wody, chcąc wyłowić piłkę. Ratownicy podkreślają, że nie przewidział nagłego uskoku dna, który znajdował się zaledwie kilka metrów od brzegu.

Ratownicy WOPR ruszyli z pomocą. „Walczyliśmy o każdą sekundę”

Jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się ratownicy Tarnogórskiego WOPR. Po rozpoznaniu sytuacji i wskazaniu miejsca rozpoczęli poszukiwania osoby, która zniknęła pod wodą. Przeszukiwano także dno zalewu.

– Walczyliśmy o każdą sekundę. Niestety, podwodna pułapka była bezwzględna – przekazali ratownicy w komunikacie.

Jak informuje WOPR, po około 50 minutach nurek ze specjalistycznej grupy z Bytomia wydobył na brzeg 16-letniego mieszkańca Piekar Śląskich i rozpoczęto wobec niego czynności ratunkowe. Niestety, mimo podjętych działań życia nastolatka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. Na miejscu pracował prokurator, który zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok. Ma ona pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

WOPR Tarnowskie Góry apeluje: żadna piłka, czy uciekający materac nie są warte życia

Po tragedii ratownicy wystosowali dramatyczny apel do młodzieży, rodziców i wszystkich osób wypoczywających nad wodą. Przypominają, że nawet miejsce wyglądające na płytkie może skrywać niebezpieczne uskoki, nagłe głębiny i nierówne dno.

– Żadna piłka czy uciekający materac nie są warte Waszego życia – ostrzega Tarnogórskie WOPR.

Ratownicy proszą, by nie wbiegać do wody w nieznanych miejscach i nie próbować za wszelką cenę odzyskiwać przedmiotów, które odpłynęły. W takich sytuacjach najważniejsze jest bezpieczeństwo człowieka, nie rzeczy.

Bezpieczeństwo nad wodą. Te zasady mogą uratować życie

Tarnogórskie WOPR przypomina o podstawowych zasadach, które szczególnie przed wakacjami warto powtarzać dzieciom i młodzieży:

  • Nie należy wbiegać ani wskakiwać do wody, jeśli nie znamy dna. Nagły uskok może zaskoczyć nawet blisko brzegu. Szczególnie niebezpieczne są też skoki z pomostów, wysokich brzegów, rowerów wodnych czy kajaków.
  • Ratownicy ostrzegają również przed szokiem termicznym. Rozgrzane słońcem ciało potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do chłodnej wody. Gwałtowne wejście do akwenu może skończyć się skurczem, paniką, a w skrajnych przypadkach zatrzymaniem akcji serca.
  • Osobnym zagrożeniem są alkohol i dmuchane materace. WOPR przypomina, że materac, koło czy dmuchana zabawka nie są sprzętem ratunkowym ani pływającym. Wiatr i prąd mogą szybko odciągnąć człowieka od brzegu.

Rozmawiajmy z dziećmi przed wakacjami

Ta tragedia wydarzyła się na oczach rówieśników. Ratownicy apelują, by nie przechodzić obok niej obojętnie i potraktować ją jako bolesną przestrogę przed wakacjami. Warto rozmawiać z dziećmi i młodzieżą o tym, że woda nie wybacza brawury, pośpiechu i lekceważenia zasad. Czasem jedna decyzja – wejście po piłkę, skok do nieznanej wody, wypłynięcie na materacu – może zakończyć się dramatem.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe