GALERIA Śląsk Świętochłowice oficjalnie zakończył ligowy sezon!
Premierowy sezon w nowej erze Śląska Świętochłowice przeszedł do historii! Niedzielne popołudnie, 2 sierpnia było ostatnim w tym roku, w którym drużyna walczyła o ligowe punkty. Z rywalizacji przy Bytomskiej 40 tym razem zwycięsko wyszli żużlowcy Trans MF Landshut Devils wynikiem 35:55.
Śląsk Świętochłowice zakończył zmagania w KLŻ 2026
24 lata – to fraza, która od początku powtarzana jest w kontekście Śląska Świętochłowice. Nie można się temu dziwić, po długiej przerwie, trwającej niemal ćwierć wieku, do miasta na dobre wrócił sport będący niegdyś jego stałym elementem. Podopieczni Krzysztofa Basa do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej przystawali bez presji, największym sukcesem był fakt kolejnej walki o punkty.
Były wygrane mecze i przegrane mecze. Nic nie zakładaliśmy przed sezonem, każdy miał się rozwijać, walczyć i zostawiać serce na torze. Mam nadzieję zawodnicy będą zadowoleni po sezonie. Nie udało się awansować do play-offów, ale to jest pierwszy sezon po powrocie także w każdym meczu staraliśmy się pokazać tego ducha i mam nadzieję, że kibicom się podobało. Widać to po meczach bo atmosfera jest nie z tej ziemi – powiedział po zakończonym meczu Mateusz Tonder.
Choć kampanię zakończyli na ostatnim, siódmym miejscu, dostarczyli swoim kibicom wielu emocji. W trakcie wszystkich kolejek, triumfowali 3-krotnie, w tym w swoim historycznym debiucie. Spotkanie z Lokomotivem Daugavpils, wygrane 50:40 w pamięci kibiców i działaczy żywe będzie przez wiele lat.
Ulubione wspomnienie z tego sezonu? Zdecydowanie pierwszy mecz. Pełne trybuny, właściwie ponad komplet, oprawa, wszystko wtedy zagrało i fantastycznie się ułożyło. No i przede wszystkim zwycięstwo nad faworyzowaną drużyną. To dało nadzieję, że wcale nie musimy być takimi chłopcami do bicia i te trzy zwycięstwa właśnie to pokazały. U siebie jesteśmy wymagającym przeciwnikiem i miejmy nadzieję, że tak będzie w kolejnych latach – powiedział po niedzielnym spotkaniu prezes Dariusz Rieger.
Żużel w Świętochłowicach znów cieszył się sporym zainteresowaniem. W trakcie premierowego spotkania zanotowano sold out, ponadto na większości wydarzeń, trybuny zdawały się pełne. Biało-niebieski tłum kierujący się ulicami miasta w stronę Skałki ponownie stał się naturalnym widokiem.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony frekwencją. Praktycznie za każdym razem były pełne trybuny, może oprócz spotkania z Gdańskiem, gdy panowały naprawdę ekstremalne temperatury, sięgające 40 stopni i – dodał Dariusz Rieger.
Mecz przyjaźni – tym razem górą goście
Pierwszy sezon musiał jednak dobiec końca. Ostatnim rywalem, z którym przyszło się mierzyć lokalnym żużlowcom okazał się Trans MF Landshut Devils. Wymagający rywal już przed spotkaniem znajdował się na pozycji wicelidera w tabeli obecnego sezonu. Zanim doszło do ścigania, kibice po raz ostatni mieli szansę przywitać drużynę.
Choć pierwszy bieg zakończył się zwycięstwem Śląska, tak przyjezdni nie zamierzali łatwo oddawać punktów. Pewnie dokładali oczka do swojego rezultatu i pomimo walki ze strony gospodarzy, zdecydowanie jechali po swoje kolejne zwycięstwo. Pięć biegów zakończyło się remisem, dwa wyścigi powędrowały na konto Śląska z kolei goście wychodzili obronną ręką ośmiokrotnie.
Do najlepszych zawodników spotkania zdecydowanie należeli Kim Nilsson (12+1), Kevin Woelbert (11+1) oraz Leon Flint (10+1). Po stronie gospodarzy bez zaskoczeń pierwsze skrzypce grał Mateusz Tonder (14), wspierany przez Matteo Boncinelliego (7).
Mateusz Tonder – jeden z liderów Krajowej Ligi Żużlowej
Mateusz Tonder to nie tylko gwiazdor Śląska Świętochłowice, ale i całej Krajowej Ligi Żużlowej. W klasyfikacji zawodników zajmuje wysokie 5. miejsce ze średnią 2.274 pkt/bieg. Wielką radość wywołała informacja, o tym, że klub i żużlowiec zdecydowali się przedłużyć kontrakt o kolejny sezon.
W klubie wszystko poukładane jest, tak jak być powinno. Są tutaj odpowiedni ludzie, atmosfera, kibice, tor, który mi odpowiada. Na pewno daje sobie jeszcze rok w Krajowej Lidze Żużlowej, zobaczymy co będzie później – powiedział Mateusz Tonder.
Dodatkowo kontrakt z klubem przedłużył kapitan drużyny Adrian Gała, a w niedzielę dowiedzieliśmy się również, że w Świętochłowicach na dłużej zostanie Leon Szlegiel.
Cieszę się, że mogę zostać na następny rok i mam nadzieję, że w następnym sezonie będę mógł pokazać jeszcze więcej, bo na pewno będę chciał. Postaram się o jeszcze więcej punktów dla naszej drużyny – powiedział Leon Szlegiel.
Koniec sezonu KLŻ, ale nie koniec czarnego sportu na Skałce!
Po zakończonym spotkaniu kibice podziękowali żużlowcom za cały sezon zmagań. Dodatkowo Śląsk oficjalnie zadeklarował, że w przyszłym roku aktywnie włączy się do walki o fazę play-off!
To koniec tegorocznej walki o punkty. Nie oznacza to jednak, że Stadion im. Pawła Waloszka ucichnie na najbliższe miesiące. W planach są jeszcze zawody młodzieżowe oraz międzynarodowy Memoriał Pawła Waloszka, zaplanowany na 5 września. Dodatkowo wiemy, że klub szykuję niespodziankę, która może mieć miejsce w październiku, jednak prezes Dariusz Rieger, nie chciał zdradzić szczegółów.
Na naszym stadionie będą jeszcze młodzieżowe rozgrywki, a 5 września z takich potwierdzonych wydarzeń mamy międzynarodowy Memoriał Pawła Waloszka i Mistrzostwa Śląska. W październiku planujemy jeszcze jedną niespodziankę, ale póki, co nie chcemy o tym mówić – podsumował Dariusz Rieger.
Czarny sport zatem na dobre wrócił do Świętochłowic.

Zachęcamy do zapoznania się z naszą galerią zdjęć!











































































































Dodaj komentarz