Zamek w Będzinie już po remoncie – wygląda rewelacyjnie [GALERIA ZDJĘĆ]

Czas czytania: 8 min.

Przez długie miesiące zewnętrzne ściany będzińskiej fortecy były częściowo zakryte. trwały prace rewitalizacyjne, które zakończyły się w styczniu. Sprawdziliśmy, jak wygląda obiekt po miesiącach remontu.

Będziński zamek wypiękniał po remoncie 

Nieco ponad miesiąc temu wrota zamku królewskiego w Będzinie ponownie zostały otwarte dla zwiedzających – czekaliśmy na to od lipca 2025. Za liczącymi setki lat murami kilka miesięcy prac, które miały jeden cel – przywrócić średniowieczny wygląd i zabezpieczyć mury na kolejne lata. Sprawdziliśmy, Jak wygląda obiekt po w zakończeniu prac.

Co się zmieniło?

Nowy blask zyskały mury zewnętrzne obiektu. Z daleka widać, że zostały oczyszczone, podreperowanie i bije od nich nowy blask. Na dziedzińcu jest nowa, równa nawierzchnia, co zdecydowanie poprawiło komfort zwiedzających. Więcej o pracach renowacyjnych przeczytamy w jednym z komunikatów na stronie muzeum:

Zakres robót był szeroki i wymagający. Prace objęły dziedziniec, basztę oraz mury zewnętrzne zamku. Dziedziniec zyskał nową nawierzchnię i odwodnienie, a kamienna droga prowadząca na wzgórze zamkowe odzyskała swój dawny charakter. Wszystko to z myślą o zachowaniu autentycznej substancji zabytkowej i o tym, by nasza średniowieczna warownia mogła cieszyć kolejne pokolenia – przez następne dziesiątki lat.

Długa i trudna historia będzińskiego zamku

Historia obiektu sięga na pewno XIV wieku, bowiem był on wzmiankowany w dokumentach już w roku 1349. Wymieniono wtedy Wiernka – burgrabiego będzińskiego. O będzińskiej warowni wspominali także w swych zapiskach Jan z Czarnkowa i Jan Długosz, opisując budowle wzniesione przez króla Kazimierza Wielkiego. 

XIV-wieczny zamek zbudowano w pobliżu dawnego grodziska, które powstało w IX w. Najstarszą częścią jest stołp – okrągła wieża, którą wzniesiono w 2. poł. XIII w. Wokół niej w czasach Kazimierza Wielkiego dobudowano mury obronne i budynek mieszkalny (kasztel), tworząc tzw. zamek górny. Równocześnie powstał drugi pas murów obronnych, baszta od strony Czarnej Przemszy i wieża bramna od północy, tworząc tzw. zamek dolny. Całość założenia w latach 60. XIV w. połączono z murami miejskimi.

W 1616 r. zamek został poważnie uszkodzony przez pożar, ale odbudowano go staraniem ówczesnego starosty – Andrzeja Dębińskiego. Rozwój  broni palnej sprawił, że warownia utraciła swoje pierwotne funkcje obronne, ale nadal pozostawała siedzibą będzińskich starostów. W czasie potopu szwedzkiego nie dokonano większych zniszczeń, a potwierdzone są jedynie grabieże. W zamku przebywał wówczas pod nadzorem Szwedów przyszły hetman Stefan Czarniecki. W XVIII w. fortyfikacje zaczęły popadać w ruinę.

Restaurację zamku, inspirowaną stylem neogotyckim przeprowadzono w 1834 r. Odbudowę zamku powierzył Franciszkowi Marii Lancii hrabia Edward Raczyński, czyniąc to z ramienia Banku Polskiego.

Do surowej, gotyckiej bryły wprowadzono elementy pseudogotyckiej architektury – krenelaże na murach i wieżach, ceglane obramowania okien, ślepe machikuły. W obiekcie miała zostać ulokowana Szkoła Akademiczno – Górnicza. Po odbudowie zaniechano jednak tego projektu. Opuszczony przez użytkowników znów popadł w ruinę. Pierwsze próby odbudowy podjęto już po I wojnie światowej. Ostatecznie zamek odbudowano i od 1956 roku przekazano na siedzibę Muzeum Zagłębia w Będzinie. – czytamy na stronie bedzin.pl

Obszerne, największe w czasach nowożytnych działania dotyczące rewitalizacji zamku miały miejsce – co już padło – w latach 50. i 60. XX wieku. Odbudowano wówczas wieżę główną, opierając prace na zachowanych jeszcze fundamentach, a także historycznych szkicach. Poprawiono, wzmocniono mury obronne, a wnętrza dostosowano do pełnienia funkcji muzealnych.

Jak czytamy na stronie Starostwa Powiatowego:

Przywrócono wygląd zamku z epoki Kazimierza Wielkiego, jednak niektóre elementy odtworzono w sposób uproszczony ze względu na ograniczoną dokumentację historyczną. Prace rekonstrukcyjne budziły jednak pewne kontrowersje. Niektóre decyzje konserwatorskie, podjęte w tamtym okresie, były uznawane za nieprecyzyjne. Mimo to, dzięki tej rekonstrukcji zamek w Będzinie przestał być ruiną i stał się jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych regionu.

W wieku XXI prowadzono m.in. konserwację murów, odnowiono wnętrza, w których mieściły się ekspozycje oraz lokale usługowe (na przykład Arenda). Kolejne prace mogły być planowane nie tylko dzięki szerszej wiedzy historycznej, ale i technologii. Wykorzystywano między innymi skanowanie laserowe i modelowanie 3D, co umożliwiało dokładniejsze określenie stanu technicznego budowli i wymaganego zakresu prac konserwatorskich.

Ostatnie prace, które zakończyły się na początku bieżącego roku, nosiły nazwę „Zamek Królewski w Będzinie z XIV w.: Wzmocnienie, restauracja i naprawa przy równoczesnym zachowaniu oryginalnej substancji zabytkowej obwodowych murów wewnętrznych zamku górnego z basztą – etap III wraz z remontem kamiennej drogi dojazdowej do Zamku”. Ich efekty możemy podziwiać dziś.

Koszt ostatnich prac wyniósł 1.813.680,00 zł brutto, środki pochodziły częściowo z dotacji ministerialnych.

Część o historii zamku pomógł zredagować pan Sławomir Kałuża, historyk będzińskiego muzeum. Bardzo dziękuję za wprowadzone poprawki i uzupełnienie. 

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe