Zabrała rower spod sklepu i odjechała. Policjanci szybko ustalili sprawczynię
Siemianowiccy kryminalni zatrzymali 59-letnią kobietę podejrzaną o kradzież roweru pozostawionego przed jednym ze sklepów. Kobieta najpierw dokładnie obejrzała niezabezpieczony jednoślad, a następnie po wyjściu ze sklepu zabrała go i odjechała. Po kilku dniach policjanci ustalili jej tożsamość i odzyskali skradziony rower, który wrócił do właściciela.
Kradzież roweru przed sklepem w Siemianowicach Śląskich
Do zdarzenia doszło 27 sierpnia w Siemianowicach Śląskich. Właściciel pozostawił swój rower przed sklepem, jednak nie zabezpieczył go żadnym zapięciem. Jak ustalili policjanci, kobieta, która później zabrała jednoślad, najpierw przyjrzała się pozostawionemu rowerowi. Następnie weszła do sklepu, a po zakończeniu zakupów wyszła z niego i zabrała rower. Z relacji policji wynika, że odjechała nim, jak gdyby należał do niej.
Policjanci szybko ustalili podejrzaną
Sprawą zajęli się siemianowiccy kryminalni. Funkcjonariusze ustalili tożsamość kobiety i już 30 sierpnia ją zatrzymali. 59-latka usłyszała zarzut kradzieży, a policjanci odzyskali skradziony jednoślad. Rower został przekazany właścicielowi. Podczas przesłuchania kobieta tłumaczyła, że w chwili zdarzenia znajdowała się pod wpływem alkoholu i nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego zdecydowała się zabrać cudzą własność.
Za kradzież roweru grozi do 5 lat więzienia
O dalszym losie 59-latki zdecyduje sąd. Za kradzież polskie przepisy przewidują karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci przypominają, że pozostawienie roweru bez zabezpieczenia, nawet na krótki czas, może znacznie zwiększyć ryzyko jego utraty. Warto korzystać z solidnych zapięć i przypinać jednoślad do trwałych elementów, szczególnie w miejscach publicznych.
Funkcjonariusze apelują również o zachowanie dokumentów zakupu roweru, wykonywanie jego zdjęć oraz zapisanie numeru ramy. Takie informacje mogą pomóc w późniejszym ustaleniu właściciela i odzyskaniu skradzionego sprzętu.

Dodaj komentarz