PILNE Rada Miasta ponownie głosowała nad uchwałą dotyczącą imigrantów. Uchylili

Czas czytania: 13 min.

Po poniedziałkowym zamieszaniu radni zebrali się ponownie, by drugi raz zagłosować nad kontrowersyjną, problematyczną uchwałą. I tym razem zagłosowali za jej uchyleniem.

Burzliwe obrady Rady Miasta

Emocji na obradach nie zabrakło, momentami było gorąco, ale decyzję podjęto. Z tego co przekazali podczas posiedzenia Kamil Żbikowski, Ewa Weber i dyrektor MGW Bartłomiej Szewczyk, wyjścia nie było, jeśli ktoś nie chciał dużych problemów finansowych dla miasta. Nie znaczy to jednak, że cała sytuacja jest dobra, bo takie postawienie sprawy przez władze było karygodne.

Na posiedzenie przyszło wielu mieszkańców, sporo osób, w tym także my, obserwowało obrady online. Połączenie kilka razy było zrywane, więc nie należało to do najłatwiejszych zadań, ale sporą część dyskusji słyszeliśmy. 

obracamy każdą złotówkę ze środków publicznych przed jej wydaniem, natomiast tutaj chodzi o pewną zero-jedynkową formalność, tak zwaną klauzulę antydyskryminacyjną – wspomniał Kamil Żbikowski.

wiemy że od 20 lat skala zmian w Zabrzu była możliwa głównie dzięki środkom unijnym i funduszom zewnętrznym […] z powodu takiej interpretacji niespełnienia jednego zero-jedynkowego kryterium stoimy przed zagrożeniem odebrania tych środków (łącznie nawet blisko 200 milionów, przypis redakcji), co będzie oznaczało anulowanie praktycznie wszystkich tegorocznych i planowanych w kolejnych latach inwestycji […]

Chciałbym zadeklarować i dać tutaj słowo honoru, że nie mam żadnych planów i samorząd zabrzański nie ma żadnych planów, nie toczą się żadne rozmowy, żadne dyskusje o jakichkolwiek centrach przymusowej relokacji czy innych ośrodkach, które miałyby być przeznaczone dla migrantów.

Kamil żbikowski nawiązał również do swojego wstrzymania się nad głosowaniem dotyczącym tej uchwały kilka miesięcy temu. Podtrzymał swoje zdanie o tym, że uchwała była wadliwa, nie niosąc ze sobą żadnych uwarunkowań prawnych, ani rozwiązań natury prawnej, które byłyby wiążące dla miasta. to było tylko wyrażenie woli radnych. 

W podobnych słowach wypowiedział się dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego, Bartłomiej Szewczyk.

[…] Ministerstwo Kultury jako podmiot dotujący wskazuje nam wprost na uchwałę nr 19/184/25 rady miasta Zabrze z dnia 23 czerwca 2025 roku, “W sprawie wyrażenia stanowiska w przedmiocie niedopuszczenia do utworzenia na terenie Gminy Zabrze ośrodków o charakterze pobytu dla imigrantów oraz w sprawie wyrażenia stanowiska w przedmiocie nieprzyjmowania imigrantów w ramach paktu migracyjnego”

W ocenie ministerstwa kultury ta uchwała jest aktem dyskryminującym i jakkolwiek byśmy nie chcieli na to patrzeć, nie mamy żadnego wpływu na to, jak Ministerstwo Kultury, a za chwilę też inne instytucje, które to są dysponentem środków unijnych na to patrzą […] oni uważają, że to kryterium jest spełnione albo nie, a jeśli nie, to to oznacza brak możliwości ubiegania się o środki zewnętrzne. 

Ważną informacją było również to, że sprawa dotacji dotyczy też projektów, które są już realizowane. Niezależnie od etapu inwestycji, podmiot który dotuje nasze zabrzańskie muzeum, może zażądać zwrotu wszystkich środków przekazanych na ten cel. Części tych pieniędzy już nie ma, zostały wydane.

Dyrektor przekazał, że to Muzeum Górnictwa Węglowego wyszło z inicjatywą odrzucenia uchwalonej wcześniej uchwały. Dodał również że całe MGW w swojej obecnej formie, wszystkie inwestycje, które zostały przeprowadzone, wszystkie remonty rewitalizacje były w 90% finansowane przez środki unijne i zewnętrzne. Zaapelował swoim wystąpieniem o umożliwienie pozyskiwania środków w dalszym ciągu. 

Głos zabrała później także Grażyna Szczepańska-Wabnic, naczelnik Wydziału Realizacji Projektów, która dodała, że magistrat stara się w tej chwili o kilka dotacji, których wartość można liczyć w kwocie 150 milionów. Te również mogą być zagrożone. Chwilę po jej wypowiedzi Ewa Weber dodała, że przed chwilą otrzymała informację o zaakceptowaniu przez MKiDN projektu na ponad 9 milionów.

Radni są wkurzeni, oburzeni i zdumieni

Głos podczas zebrania zabierali nie tylko prezydenci, czy też kierownicy UM, ale i radni. Część z nich zdecydowanie była zbulwersowana koniecznością kolejnego głosowania oraz ewidentnego szantażu ze strony ministerstwa i władz wojewódzkich.

Radny Ferdynand Reiss wypunktował między innymi to, że w pakiecie dokumentów które otrzymał on i część radnych nie ma podpisu elektronicznego, co jest błędem formalnym. Kamil Żbikowski i kilka innych osób przekazało jednak, że takie podpisy są, widnieją też na wydrukowanych wersjach.

Radny Grzegorz Turek wspomniał: 

byłem wczoraj trochę rozczarowany tym, że muszę dzisiaj znowu tutaj przyjść, bo myślałem że jest jakieś podwójne dno. No i słusznie myślałem, że jest podwójne dno, bo tak naprawdę to nie chodzi o uchwałę imigracyjną, to nie chodzi tutaj o jakiś dobro miasta, bo cały czas słyszymy, że uchwała jest niezgodna z prawem […] tutaj wychodzi cała hipokryzja, nie wiem unii europejskiej, rządu: to my tam damy te pieniądze, ale róbcie to, co my chcemy od Was, żebyście robili. Nie możecie u siebie się zarządzać tak, jak we własnym domu tylko musicie być na naszym pasku.

W nieco innym tonie wypowiedział się radny Dariusz Waleriański, który wspomniał między innymi o tym, że 

żyjemy w realnym Zabrzu, w mieście, którego dzieje liczą sobie ponad 700 lat, a które od pierwszej połowy XIX wieku wykazywało się tolerancją. W mieście, w którym od 45 lat działa i funkcjonuje Muzeum Górnictwa Węglowego, instytucja która dla wielu jeszcze ponad rok temu, na tej sali i w przestrzeni publicznej, była określana jako perła w koronie […]. Muzeum jest przykładem tej instytucji, która od lat dobrze wykorzystuje środki unijne, ale teraz jest tak, że żeby je pozyskać, potrzebne jest te kryterium, które warunkuje otrzymanie środków. Trzeba się dostosować do tej klauzuli, która jest określona jako klauzulą dyskryminacyjną. 

Wypowiedzi zarówno za, jak i przeciw takim decyzjom było jeszcze sporo. Głosem jednej z radnych Klub Radnych Koalicja Obywatelska-Nowe Zabrze zadeklarował, że zagłosuje ZA odrzuceniem uchwały.

Bardziej sceptyczny wobec zmian był radny Sebastian Dziębowski, który podkreślał m.in. znaczenie bezpieczeństwa mieszkańców, ale przede wszystkim zwrócił ważną uwagę na sposób komunikację prezydenta Żbikowskiego z resztą radnych i wytknął mu poniedziałkową nieobecność.

Prezydent nie pomyślał, by zorganizować spotkanie przedsesyjne, porozmawiać ze wszystkimi radnymi, pokazać wszystkie dokumenty, nie tylko na muzeum, ale i na drogi i kamienice, o których wspomniano.

Wyraził rozczarowanie, że ktoś zwraca uwagę na tak “nieistotną, nic nie znaczącą” uchwałę, skoro jesteśmy zwolnieni z obowiązku przyjmowania uchodźców. (Chodzi o fakt przyjęcia już w granice naszego kraju milionów naszych sąsiadów, Ukraińców – przyp redakcji).

Na koniec dodał,

że jeśli raz poddamy się szantażowi, zawsze będziemy przegrani.

Jak więc zagłosowano ponownie?

Mimo burzliwej dyskusji grupa radnych głosujących za uchyleniem, odwołaniem uchwały przeważyła, 14 do 11, nad tymi, którzy chcieli ją podtrzymać. Czy ta decyzja była dobra? Jeśli wierzyć zapewnieniom, że jej nieodwołalnie zakończy się destabilizacją gospodarki miasta, to tak. 

Wszystko wskazuje na to, że nikt nie blefował, ale należy sobie zadać pytanie, dlaczego nikt też nie stwierdził tego faktu wcześniej. Dlaczego tak wiele ważnych decyzji, czy to miejskich, czy ogólnopolskich, jest podejmowanych na ostatnią chwilę, w chaosie, bo ktoś się zorientował, że konsekwencje mogą być bardzo niekorzystne? To zła wola, błąd czy też zwykła niekompetencja?

Jeszcze dziś publikowaliśmy tekst na temat ponownego głosowania nad uchwałą. Plotki krążące od wielu godzin potwierdził sam prezydent Kamil żbikowski, pisząc o tym, że władze wojewódzkie i ministerstwo tak naprawdę postawiły miasto pod ścianą. To gra polityczna kosztem mieszkańców? Próba podziału roztapiającego się tortu, jakim jest nasze miasto? A może zwykły cynizm i walka o władzę według zasady “po nas choćby potop”? 

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe