Policja złapała Chorzowianina poszukiwanego za seksualne wykorzystanie małoletniego

Czas czytania: 3 min.

Policyjni “łowcy głów” namierzyli i ujęli poszukiwanego listem gończym Chorzowianina. 58-latek odpowie za seksualne wykorzystanie osoby nieletniej.

Udana akcja “łowców głów”

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, udało się zatrzymać 58-letniego mieszkańca Chorzowa, który od kilku miesięcy ukrywał się przed organami ścigania. Człowiek ten był poszukiwany listem gończym, który wydał za nim Sąd Rejonowy w Gliwicach. Powód: wykorzystanie seksualne małoletniego.

11 lutego 2026 roku funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Katowicach przeprowadzili skuteczną realizację na terenie miejscowości Jędrzychowice w województwie dolnośląskim. Zatrzymany został 58-letni mieszkaniec Chorzowa, który od 24 listopada 2025 roku był poszukiwany listem gończym za przestępstwo seksualne popełnione względem osoby małoletniej. – czytamy w komunikacie.

58-latek miał się ukrywać na terenie Niemiec, przez jakiś czas skutecznie unikając odpowiedzialności karnej. Policjantom udało się jednak ustalić, że poszukiwany będzie przebywał w rejonie wsi Jędrzychowice w lutym br. Informacje okazały się prawdziwe, dzięki czemu kolejny przestępca zostanie ukarany. 

W środę 11 lutego 2026 r. funkcjonariusze zatrzymali poszukiwanego na parkingu w rejonie jednej ze stacji benzynowych. Mężczyzna był wyraźnie zaskoczony działaniami policjantów, ale nie stawiał oporu. – czytamy.

Policja informuje, że zatrzymany niedawno 58-latek najbliższe dwa lata spędzi w zakładzie karnym. To kolejna udana operacja policyjnych “łowców głów”, specjalnej sekcji operacyjnej, oddelegowanej do poszukiwania sprawców ciężkich przestępstw. 

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe