GORĄCY TEMAT „Plaster już nie wystarcza”. Śląscy samorządowcy przed NFZ alarmują o kryzysie szpitali
Rosnące zadłużenie szpitali, niewystarczające środki na ustawowe podwyżki wynagrodzeń i problemy z zapłatą za leczenie pacjentów – śląscy samorządowcy alarmują, że sytuacja publicznych placówek medycznych wymaga pilnych zmian. W poniedziałek, 12 października, przed siedzibą Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach odbył się briefing pod hasłem „Plaster już nie wystarcza”. Prezydenci miast i starostowie domagają się konkretnych rozwiązań systemowych, ostrzegając, że konsekwencje problemów finansowych szpitali mogą ostatecznie odczuć pacjenci.
„Plaster już nie wystarcza”. Samorządowcy z województwa śląskiego apelują o zmiany
Przed siedzibą Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach spotkali się przedstawiciele śląskich miast i powiatów, aby wspólnie zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację finansową szpitali samorządowych. Według informacji przekazanych przez prezydenta Chorzowa Szymona Michałka inicjatywa zgromadziła przedstawicieli 25 samorządów województwa śląskiego. Wśród uczestników znaleźli się między innymi przedstawiciele Chorzowa, Sosnowca, Świętochłowic, Rudy Śląskiej, Zabrza, Mysłowic oraz wielu śląskich powiatów.
Samorządowcy podkreślają, że problemy finansowe szpitali nie są już pojedynczymi przypadkami, ale konsekwencją sposobu finansowania publicznej ochrony zdrowia. Ich zdaniem rosnące koszty działalności, ustawowe zobowiązania dotyczące wynagrodzeń oraz ograniczenia wynikające z kontraktów z NFZ sprawiają, że coraz trudniej zapewnić placówkom stabilne funkcjonowanie. Briefing miał zwrócić uwagę na konieczność wypracowania trwałych rozwiązań, zamiast kolejnych doraźnych działań.
Szymon Michałek: „Potrzebujemy trwałych rozwiązań, a nie kolejnych prowizorycznych działań”
Prezydent Chorzowa Szymon Michałek podkreślił, że za problemami finansowymi szpitali stoją konkretni ludzie – zarówno pracownicy ochrony zdrowia, jak i mieszkańcy korzystający z leczenia. W jego ocenie samorządy mogą podejmować działania ograniczające skutki kryzysu, jednak bez zmian w systemie finansowania nie uda się trwale rozwiązać narastających problemów.
Za każdym herbem stoją ludzie. Możemy doraźnie łagodzić skutki problemów, ale nie możemy udawać, że to wystarczy. Potrzebujemy trwałych rozwiązań, a nie kolejnych prowizorycznych działań – zaznaczył Szymon Michałek, prezydent Chorzowa.
Jednym z najważniejszych postulatów samorządowców jest zapewnienie odpowiednich środków na realizację ustawowych podwyżek wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Przedstawiciele miast i powiatów podkreślają, że nie kwestionują potrzeby wzrostu płac, ale oczekują, że wraz z nakładaniem na szpitale nowych obowiązków państwo zapewni także ich finansowanie.
Nie jesteśmy przeciwnikami podwyżek dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i pozostałych pracowników ochrony zdrowia. Wręcz przeciwnie. Uważamy, że ich praca musi być godnie wynagradzana. Ale jeżeli państwo nakłada na szpitale określone obowiązki finansowe, musi istnieć realny mechanizm ich finansowania. Nie można oczekiwać, że samorządy będą w nieskończoność pokrywały rosnące niedobory z własnych budżetów – podkreślił prezydent Chorzowa.
Arkadiusz Chęciński: „Nie zgadzam się, by brakujące środki zabierano z pieniędzy na leczenie”
Na trudną sytuację placówek medycznych zwrócił również uwagę prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. W swojej wypowiedzi podkreślił, że niedostateczne finansowanie ustawowych zobowiązań może prowadzić do ograniczania środków przeznaczonych bezpośrednio na leczenie pacjentów. Zwrócił także uwagę na ryzyko dalszego zadłużania szpitali oraz konsekwencje ewentualnego ograniczania zatrudnienia.
Problem jest prosty: państwo nakazuje podwyżki wynagrodzeń, ale przekazywane szpitalom pieniądze nie pokrywają ich rzeczywistych kosztów. Pracownikom należą się te wynagrodzenia, ale nie zgadzam się, by brakujące środki zabierano z pieniędzy na leczenie, leki i diagnostykę, pogłębiając zadłużenie szpitali. Nie można też ograniczać obsady bez konsekwencji dla dostępności leczenia i bezpieczeństwa pacjentów – wskazał Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.
Samorządowiec przedstawił również konkretne oczekiwania wobec Funduszu. Chodzi między innymi o dokładne określenie skali niedoborów finansowych w szpitalach, wyjaśnienie sposobu wyliczania środków przekazywanych placówkom oraz dostosowanie wartości kontraktów do rzeczywistych kosztów funkcjonowania.
Domagamy się rzetelnego wyliczenia luki finansowej w naszych szpitalach oraz ujawnienia zasad, według których NFZ oblicza przekazywane środki. Oczekujemy korekty kontraktów od 1 lipca, uwzględniającej pełne koszty wynagrodzeń i całodobowej pracy oraz pilnego zapewnienia dodatkowego finansowania. Wymagam również zdecydowanego wystąpienia śląskiego NFZ do centrali Funduszu i Ministerstwa Zdrowia o zmianę systemu. Samorządy i szpitale nie mogą bez końca dopłacać do obowiązków nakładanych przez państwo – zaznaczył prezydent Sosnowca.
Daniel Beger: „Ochrona zdrowia to nie korporacyjny biznes”
Prezydent Świętochłowic Daniel Beger przypomniał, że samorządowcy już kilka lat temu alarmowali o problemach finansowych szpitali powiatowych. W 2023 roku w Centrum Kultury Śląskiej w Świętochłowicach odbyła się konferencja „Ochrona zdrowia z perspektywy powiatowej”, podczas której przedstawiciele samorządów podpisali list otwarty do ministra zdrowia, domagając się działań na rzecz poprawy sytuacji szpitali.
Zdaniem Daniela Begera obecny kryzys szczególnie mocno dotyka mniejszych samorządów, które mają ograniczone możliwości pokrywania rosnących kosztów funkcjonowania placówek. Prezydent Świętochłowic zwraca również uwagę, że szpitale przyjmujące pacjentów przez całą dobę nie mogą przewidzieć liczby osób wymagających pilnej pomocy medycznej, dlatego sztywne limity finansowania stanowią poważne wyzwanie.
Ministerstwo Zdrowia narzuca sztywne kryteria i ustala limity – tak, jakby można było planować, kiedy i ilu pacjentów zachoruje. Tymczasem szpitale na poziomie najniższej referencyjności przyjmują każdego potrzebującego przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. Nie jesteśmy kliniką, która może z wyprzedzeniem rozpisać harmonogram planowych zabiegów. Naszym zadaniem jest ratowanie zdrowia i życia tu i teraz – podkreślił Daniel Beger, prezydent Świętochłowic.
Prezydent zaznaczył, że działania podejmowane przez samorządy nie wystarczą, jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany w zasadach finansowania publicznej ochrony zdrowia. W jego ocenie problem wykracza poza pojedyncze miasta i dotyczy funkcjonowania szpitali w całym kraju.
Ochrona zdrowia to nie korporacyjny biznes, lecz fundament bezpieczeństwa obywateli i poczucie spokoju, tak ważne w obecnych czasach – napisał Daniel Beger.
Anna Krzysteczko: „Szpital nie może przestać przyjmować pacjentów tylko dlatego, że wyczerpał się limit finansowania”
W rozmowach z NFZ uczestniczyła również wiceprezydent Rudy Śląskiej Anna Krzysteczko, która zwróciła uwagę na problemy związane z finansowaniem świadczeń wykonywanych ponad wartości określone w kontraktach. Podkreśliła, że szpitale muszą być przygotowane do udzielania pomocy osobom wymagającym pilnego leczenia, nawet jeśli środki przewidziane w umowach z Funduszem zostały już wykorzystane. Jej zdaniem obecna sytuacja wymaga konkretnych rozwiązań, które pozwolą placówkom zapewnić ciągłość leczenia.
Z perspektywy samorządu sprawa jest bardzo konkretna. Szpital nie może przestać przyjmować pacjentów tylko dlatego, że wyczerpał się limit finansowania. Potrzeby zdrowotne mieszkańców nie kończą się wraz z wykorzystaniem wartości kontraktu z NFZ. Szczególnie dotyczy to sytuacji zagrożenia życia i zdrowia – zaznaczyła Anna Krzysteczko, wiceprezydent Rudy Śląskiej.
Samorządowcy wskazują, że niepewność dotycząca rozliczania świadczeń ponadlimitowych utrudnia szpitalom planowanie działalności i zarządzanie finansami. Problem dotyczy między innymi oddziałów chorób wewnętrznych, chirurgii oraz anestezjologii i intensywnej terapii, gdzie przyjęcia pacjentów często wynikają z konieczności udzielenia natychmiastowej pomocy. Przedstawiciele samorządów oczekują od NFZ jasnych informacji o terminach i możliwościach zapłaty za wykonane świadczenia.
Ponad 70 osób na spotkaniu z NFZ. Pięć kluczowych problemów śląskich szpitali
W poniedziałek, 12 października, odbyło się również spotkanie przedstawicieli szpitali powiatowych i miejskich oraz samorządów z kierownictwem Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Rozmowy zorganizowano z inicjatywy Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, a uczestniczyło w nich ponad 70 osób. Dyskusja dotyczyła finansowania świadczeń zdrowotnych, bieżącego funkcjonowania placówek oraz przyszłości szpitalnictwa w regionie.
Po spotkaniu Związek, wspólnie z przedstawicielami samorządów prowadzących szpitale, skierował do śląskiego NFZ oficjalne pismo. Zawarto w nim szczegółowe pytania dotyczące pięciu najważniejszych obszarów: finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń, rozliczania świadczeń ponadlimitowych i ryczałtów PSZ, finansowania usług realizowanych dzięki inwestycjom z Krajowego Planu Odbudowy, przyszłej organizacji sieci szpitali oraz największych zagrożeń dla funkcjonowania placówek powiatowych i miejskich.
Szczególnie istotna pozostaje kwestia zapłaty za świadczenia wykonane ponad wartość zawartych umów. Przedstawiciele szpitali chcą wiedzieć, czy NFZ posiada środki na rozliczenie nadwykonań z drugiego kwartału 2026 roku oraz czy zabezpieczono finansowanie świadczeń nielimitowanych, w tym onkologicznych, diagnostycznych i realizowanych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Czy szpitalom na Śląsku grozi likwidacja lub łączenie oddziałów?
W piśmie skierowanym do NFZ znalazły się również pytania o przyszłość organizacji szpitalnictwa w województwie śląskim. Samorządowcy chcą poznać stanowisko Funduszu dotyczące ewentualnej konsolidacji placówek, przekształcania oddziałów oraz zmian w zakresie udzielanych świadczeń. Pytają także, czy NFZ dostrzega potrzebę likwidacji któregoś z istniejących szpitali oraz jak wyobraża sobie docelową rolę placówek powiatowych i miejskich.
Samo skierowanie takich pytań nie oznacza jednak, że zapadły decyzje o zamykaniu szpitali lub poszczególnych oddziałów. Przedstawiciele samorządów oczekują przede wszystkim konkretnej oceny sytuacji w regionie, wskazania zagrożeń oraz przedstawienia możliwych działań organizacyjnych. Chcą również uzyskać informacje o planach finansowania świadczeń wykonywanych dzięki inwestycjom ze środków KPO, szczególnie w obszarach onkologii, kardiologii i opieki długoterminowej.
Śląscy samorządowcy czekają na odpowiedź NFZ. Co dalej ze szpitalami?
Związek Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego zwrócił się do Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o przedstawienie pisemnego stanowiska dotyczącego wszystkich zgłoszonych problemów. Odpowiedź ma zawierać aktualne dane finansowe, informacje o podejmowanych działaniach oraz wskazanie kwestii wymagających uzgodnień z Centralą NFZ i innymi instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę zdrowia.
Samorządowcy deklarują gotowość do dalszego dialogu, jednocześnie podkreślając, że kolejne rozmowy powinny przełożyć się na konkretne decyzje. Ich zdaniem bez zmian systemowych pogłębiające się problemy finansowe mogą utrudniać szpitalom zapewnianie odpowiedniej dostępności świadczeń medycznych. Na razie w przekazanych materiałach nie ma informacji o ostatecznych rozstrzygnięciach dotyczących dodatkowego finansowania placówek.
Dla mieszkańców województwa śląskiego najważniejsze pozostaje pytanie, czy postulaty samorządowców doprowadzą do zmian, które zagwarantują szpitalom stabilność finansową, a pacjentom dostęp do potrzebnego leczenia. Przedstawiciele miast i powiatów przekonują, że doraźne działania nie wystarczą, a bez trwałych rozwiązań problemy mogą się pogłębiać.












Dodaj komentarz