Ostatni wagonik węgla wyjechał z Bielszowic. Co dalej z pracownikami kopalni?
Po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w ruchu Bielszowice KWK Ruda. Od 1 lipca 2026 roku kopalnia Ruda będzie funkcjonować jako zakład jednoruchowy. Najważniejsze pytania dotyczą teraz przyszłości pracowników, alokacji załogi, wygaszania infrastruktury oraz tego, jak zostaną wykorzystane tereny i obiekty pokopalniane.
W czwartek, 25 czerwca, w cechowni bielszowickiej kopalni odbyła się uroczystość symbolicznego zakończenia wydobycia w ruchu Bielszowice. Jej wymownym znakiem był wagonik górniczy z ostatnią toną węgla wydobytą w tym zakładzie. To koniec ważnego rozdziału nie tylko dla Rudy Śląskiej, ale też dla całego górniczego Śląska.
Kopalnia Bielszowice działała przez 122 lata. Fedrowała na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. Od 2016 roku funkcjonowała w strukturach Polskiej Grupy Górniczej jako część dwuruchowej KWK Ruda razem z Halembą. Od 1 lipca 2026 roku KWK Ruda stanie się kopalnią jednoruchową.
Koniec wydobycia w Bielszowicach. „To nie był zwykły zakład pracy”
Podczas uroczystości przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, dyrekcji kopalni, związków zawodowych, samorządu oraz lokalnej społeczności podkreślali, że Bielszowice przez ponad wiek były czymś więcej niż miejscem pracy.
– Dla wielu osób Bielszowice nie są zwykłym zakładem pracy. To część rodzinnej historii. Pracowali tu ojcowie, dziadkowie, bracia, sąsiedzi – mówił Łukasz Deja, prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej S.A.
Jak podkreślił, spółka jest w procesie transformacji, a najważniejszym zadaniem ma być zapewnienie bezpieczeństwa zawodowego i socjalnego pracownikom.
– Proces zakończenia wydobycia musi być prowadzony tak, aby pracownicy mogli korzystać z przewidzianych rozwiązań: urlopów górniczych, urlopów przeróbkarskich, odpraw oraz możliwości przejścia do innych zakładów tam, gdzie będzie to możliwe. Chcemy, by działania te były uporządkowane i przewidywalne – zaznaczył Łukasz Deja.
Co dalej z pracownikami ruchu Bielszowice?
To właśnie przyszłość załogi jest dziś jednym z najważniejszych tematów związanych z zakończeniem wydobycia. Ruch Bielszowice zatrudniał dotąd około 1650 osób. Część pracowników została już przeniesiona do innych kopalń Polskiej Grupy Górniczej.
Według informacji PGG, 250 osób alokowano już do innych zakładów. Od lipca do października ma potrwać alokacja kolejnych około 500 pracowników. Przy wygaszaniu kopalni pracować będzie 410 osób. Pozostali pracownicy mają korzystać m.in. z jednorazowych odpraw pieniężnych, urlopów górniczych i urlopów przeróbkarskich.
Wcześniej sprawa alokacji pracowników była powodem napięć między stroną społeczną a PGG. Na początku czerwca w KWK Ruda trwał protest okupacyjny, którego powodem był brak porozumienia w sprawie zasad przenoszenia pracowników Ruchu Bielszowice, zatrudnienia po 30 czerwca 2026 roku oraz dalszego funkcjonowania kopalni. Związkowcy domagali się m.in. rozciągnięcia procesu alokacji w czasie i zwiększenia liczby dostępnych zakładów, do których mogliby trafić pracownicy.
Jak informowały później organizacje związkowe, protest zakończył się podpisaniem porozumienia. Strona społeczna podkreślała, że „warto upominać się o godność pracowników, którzy stoją przed ważnymi i trudnymi decyzjami”.
Alokacja pracowników KWK Ruda. O co chodziło w sporze?
Proces alokacji oznacza przenoszenie pracowników z wygaszanego ruchu Bielszowice do innych oddziałów Polskiej Grupy Górniczej. To właśnie zasady tego procesu budziły najwięcej emocji wśród załogi i związków zawodowych.
Związkowcy wskazywali, że pracownicy potrzebują jasnych zasad, większego wyboru i czasu na podjęcie decyzji. Z wcześniejszych informacji wynikało, że po rozmowach z PGG pracownicy Ruchu Bielszowice mieli otrzymać możliwość wyboru alokacji m.in. do kopalń ROW, Wesoła, Bolesław Śmiały i Staszic, a sam proces miał zostać rozłożony w czasie.
Dla wielu rodzin to nie tylko formalna zmiana miejsca pracy. To decyzje dotyczące codziennych dojazdów, organizacji życia rodzinnego, dalszej ścieżki zawodowej i poczucia bezpieczeństwa po latach pracy w jednym zakładzie.
Ruch Bielszowice będzie wygaszany przez około 3 lata
Zakończenie wydobycia nie oznacza natychmiastowego zamknięcia całej infrastruktury. Proces wygaszania ruchu ma potrwać około 3 lata.
W pierwszej kolejności wydzielone i wygaszane będą dwa peryferyjne szyby w rejonie Pawłowa Górnego. Następnie działania obejmą partię centralną zakładu. Przy tych pracach pozostanie część załogi, która będzie odpowiadać za bezpieczne prowadzenie procesu likwidacyjnego i zabezpieczanie infrastruktury.
– Stoimy teraz u progu nowych wyzwań i transformacji. Wierzę głęboko, że etos pracy, dyscyplina i odwaga, które wynieśliśmy z dołu, pozwolą nam odnaleźć się w nowej rzeczywistości – mówił Jacek Kowalczuk, dyrektor KWK Ruda.
Co stanie się z terenami po kopalni Bielszowice?
Przyszłość terenów i obiektów pokopalnianych to kolejny ważny temat dla Rudy Śląskiej. Prezydent miasta Michał Pierończyk podkreślił, że samorząd chce być aktywnym partnerem w rozmowach o zagospodarowaniu tego obszaru.
– Dla miasta ważne jest, żeby dalej był to teren przemysłowy, żeby dawał miejsca pracy, życie i dostatek tym, którzy tu będą pracowali – mówił Michał Pierończyk.
Również PGG wskazuje, że infrastruktura Bielszowic może rozpocząć nowy rozdział.
– Zakończenie wydobycia to zarazem początek nowego rozdziału dla infrastruktury Bielszowic. Tereny i obiekty pokopalniane mają ogromny potencjał i będziemy chcieli go wykorzystać z poszanowaniem historii tego miejsca i z myślą o nowych funkcjach, które mogą służyć mieszkańcom – podkreśla Łukasz Deja, prezes PGG.
Dziedzictwo kopalni Bielszowice zostanie zdigitalizowane
W maju 2026 roku rozpoczęła się digitalizacja dziedzictwa górniczego kopalni Bielszowice. Prace prowadzone są we współpracy z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.
Digitalizacja obejmuje m.in. obiekty powierzchniowe i podziemne oraz nieruchomości związane z funkcjonowaniem ruchu Bielszowice. Celem jest utrwalenie materialnego i niematerialnego dziedzictwa kopalni: infrastruktury technicznej, dokumentacji, wyposażenia oraz procesów pracy.
Dzięki temu powstanie cyfrowy zapis miejsc, które przez dekady współtworzyły historię polskiego górnictwa i przemysłową tożsamość Śląska.
Bielszowice zapisały się w historii górnictwa
Kopalnia Bielszowice była budowana w latach 1896–1904 i należała do najstarszych zakładów górniczych Górnego Śląska. Jej obszar górniczy obejmował blisko 22 km² na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa.
W okresie największego rozwoju polskiego górnictwa, szczególnie w latach 60., 70. i 80. XX wieku, kopalnia Zabrze-Bielszowice należała do najnowocześniejszych i największych zakładów w kraju. W 1979 roku osiągnięto tu rekord wydobycia na poziomie 11 tys. ton w ciągu doby. Bielszowice były też miejscem pionierskich wdrożeń technologicznych, m.in. w zakresie wentylacji, monitoringu sejsmicznego oraz ochrony przed zagrożeniami metanowymi.
Dla Bielszowic to koniec wydobycia, ale nie koniec historii tego miejsca. Przed pracownikami, kopalnianą infrastrukturą i miastem zaczyna się trudny etap transformacji. Najbliższe miesiące pokażą, jak w praktyce przebiegnie alokacja załogi i jakie funkcje w przyszłości otrzymają tereny, które przez ponad sto lat były jednym z symboli górniczej Rudy Śląskiej.
























Dodaj komentarz