Mieszkańcy Śląska tracą setki tysięcy przez oszustwa telefoniczne. Najgroźniejsze schematy wyłudzeń
Skala problemu oszustw telefonicznych wciąż rośnie. Z policyjnego podsumowania wynika, że w 2025 roku śląskie jednostki wszczęły 7769 postępowań dotyczących cyberprzestępczości, co było najwyższym wynikiem w historii kraju. Łączna kwota strat szacowana jest na kilka milionów złotych.
Historie oszustwa często mają wspólnych schemat. Najpierw dzwoni ktoś, kto brzmi na pewnego siebie i doświadczonego. Potem pada informacja o zagrożonych oszczędnościach, wyjątkowej okazji albo prostej pracy z domu. Kilka minut później pojawia się presja, a po niej przelew, kredyt lub utrata dostępu do pieniędzy. W policyjnych komunikatach z Jaworzna, Gliwic, Sosnowca czy Cieszyna wracają te same mechanizmy, choć historie opowiadane przez oszustów zmieniają się zależnie od miasta i ofiary.
Trzy schematy, które wracają w policyjnych komunikatach ze Śląska
Pierwszy schemat to fałszywa inwestycja. Zaczyna się od reklamy z obietnicą wysokiego zysku albo od telefonu od „doradcy”, który prowadzi rozmowę tak, jakby obsługiwał legalny produkt finansowy. W Jaworznie oszuści przez kilka miesięcy nakłaniali pokrzywdzonych do instalowania oprogramowania, zaciągania kredytów i przekazywania pieniędzy na rzekome inwestycje w kryptowaluty. W Cieszynie natomiast kobieta straciła ponad 73 tys. zł po kontakcie z fałszywym doradcą namawiającym do zakupu rzekomych akcji Orlenu. “Doradca”, instruował ją telefonicznie i przez aplikację internetową, jak zakładać konto inwestycyjne i wpłacać kolejne środki. Na platformie widziała fikcyjne dane o zyskach i wzroście wartości inwestycji, ale pieniądze trafiały bezpośrednio do oszustów.
Drugi schemat to telefon od fałszywego banku albo „służb”. Rozmówca mówi o wniosku kredytowym, ataku na konto, nieautoryzowanej operacji lub konieczności zabezpieczenia środków. W Gliwicach jeden z pokrzywdzonych stracił 250 tys. zł po rozmowie z osobami podszywającymi się pod instytucję zajmującą się bezpieczeństwem finansowym, które namówiły go na przelanie środków na “bezpieczne konto”, aby uniknąć ataku hakerskiego. Z kolei w Sosnowcu kobieta usłyszała, że ktoś złożył wniosek o pożyczkę na jej dane i aby zablokować działania przestępców, należy wziąć kolejne pożyczki. Całą historię dodatkowo uwiarygodnił później fałszywy policjant, namawiający do zachowania tajemnicy, tłumacząc to “procedurą bezpieczeństwa”. Finalnie straty wyniosły ponad 240 tys. zł.
Trzeci schemat to „lekka praca online”, która wymaga wpłacania własnych pieniędzy. W Sosnowcu 52-latek uwierzył w ofertę składania zamówień mających podnosić ranking produktów na znanym portalu sprzedażowym. Z początku widział prowizje i niewielkie kwoty, potem dostał żądania kolejnych dopłat, zakupu kryptowalut i opłacenia rzekomego podatku. Łącznie wpłacił oszustom ok. 100 tys. zł. Gdy zorientował się, że wypłata nie nadejdzie, było już za późno.
Jak rozpoznać, że po drugiej stronie jest oszust
Oszuści potrafią być niezwykle przekonujący, dlatego trzeba pozostać czujnym na wszystkie sygnały ostrzegawcze. Lampka ostrzegawcza powinna nam się wtedy, gdy:
- rozmówca mówi o pilnym zagrożeniu i nie daje czasu na spokojne sprawdzenie sprawy,
- każe działać od razu, najlepiej jeszcze podczas trwającego połączenia,
- prosi o zachowanie tajemnicy przed rodziną, bankiem lub inną osobą,
- żąda przelewu na „konto techniczne”, „bezpieczny rachunek” albo do „weryfikacji”,
- chce kodów autoryzacyjnych, haseł, danych logowania lub instalacji programu do zdalnej obsługi urządzenia,
- obiecuje szybki zarobek, ale wcześniej oczekuje wpłaty własnych środków,
- powołuje się na znaną instytucję lub osoby o dużym zaufaniu publicznym (policjant, pracownik banku, prawnik itp.)
- numer jest nieznany
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, sprawdź numer telefonu w serwisie takim jak Infonumer, gdzie użytkownicy publikują komentarze i informacje o nieznanych połączeniach. Warto jednak pamiętać, że brak wpisów o danym numerze nie oznacza jeszcze, że jest on bezpieczny.
Co zrobić od razu po takim telefonie
Jeśli pojawią się sygnały opisane powyżej, nie warto kontynuować rozmowy.
- Przerwij połączenie.
- Nie klikaj w żaden link z SMS-a ani komunikatora.
- Nie instaluj żadnej aplikacji podsuniętej przez rozmówcę.
- Sprawdź numer telefonu z którego dzwoni rozmówca, być może był już wcześniej zgłaszany na infonumer.pl
- Samodzielnie zadzwoń do banku na numer z oficjalnej strony lub z aplikacji bankowej.
- Jeśli podałeś dane albo wykonałeś przelew, natychmiast zgłoś sprawę do banku i poproś o pilne zabezpieczenie rachunku.
- Zawiadom policję, a w sytuacji pilnej dzwoń pod 112.
Nie tylko seniorzy. Mechanizm uderza w bardzo różne osoby
Policyjne komunikaty ze Śląska pokazują, że ofiarami takich wyłudzeń padają osoby w różnym wieku i w bardzo różnych sytuacjach. Raz punktem wyjścia jest obietnica szybkiego zysku, innym razem strach o oszczędności, bezpieczeństwo konta albo rzekomy kredyt zaciągnięty na cudze dane. Schemat nigdy nie wygląda dokładnie tak samo, bo oszuści stale modyfikują swoje historie i dopasowują je do aktualnych lęków, głośnych tematów i codziennych przyzwyczajeń rozmówców.
Redakcja przypomina, że policjanci, pracownicy banków i urzędnicy nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy nieznanej osobie, nie każą wypłacać gotówki „dla bezpieczeństwa” i nie żądają działania w tajemnicy. Każda taka prośba powinna być natychmiastowym sygnałem alarmowym.
Szczególnie ważną rolę mają tu młodsi członkowie rodzin. Warto rozmawiać z rodzicami, dziadkami i bliskimi o tym, jak wyglądają podobne próby wyłudzeń i jak reagować na podejrzany telefon. Czasem jedno krótkie uprzedzenie, by się rozłączyć, niczego nie potwierdzać i zawsze oddzwonić samodzielnie na oficjalny numer instytucji, może uchronić kogoś przed utratą oszczędności.




![Panewnicki Bieg Dzika – kwiecień 2026. Bieg, las, a wiosnę czuć w powietrzu! [GALERIA ZDJĘĆ]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/04/Panewnicki-Dziki-Bieg-kwiecien-2026-142.webp)

















Dodaj komentarz