Kościół jest zbyt głośny? Do jednej z zabrzańskich parafii wpłynęło pismo z Urzędu Miasta
Podczas niedzielnego kazania w jednej z zabrzańskich parafii ksiądz proboszcz poinformował, że otrzymał pismo z Urzędu Miasta, w którym określono świątynię jako „zakład emitujący hałas”. Postanowiliśmy dowiedzieć się, o co dokładnie chodzi.
Kościół powoduje za dużo hałasu?
Podczas niedzielnego kazania w kościele pw. św. Anny w Zabrzu ksiądz proboszcz poinformował, że otrzymał pismo z Urzędu Miasta. Kościół miał w nim zostać nazwany „zakładem emitującym hałas”. Sprawę w swoich mediach społecznościowych skomentował były wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski.
-Kościół to nie jest żaden „zakład”. Być może takie określenie wynika wprost z jakichś bezdusznych przepisów czy urzędniczych formularzy, ale jego użycie wobec świątyni mówi coś nie tylko o stosunku do budynku. Mówi także o stosunku do ludzi, którzy tam przychodzą się modlić.
Wskazuje, że jego zdaniem pismo z Urzędu Miasta mogło być efektem skarg mieszkańców na bicie dzwonów kościelnych. Podkreślił, że dźwięk ten rozbrzmiewa w Zabrzu od prawie 130 lat, czyli dłużej, niż Zabrze posiada prawa miejskie.
-Miasto ma swoje dźwięki. I zawsze będzie je miało. Tramwaje. Ruch samochodowy. Karetki pogotowia. Kolej. Czy się to komuś podoba, czy nie – uzasadnia.
Stanowisko Urzędu Miasta
Postanowiliśmy dopytać w Urzędzie Miasta o zgłoszenie dotyczące kościoła pw. św. Anny. Jak przekazał nam rzecznik Urzędu Miasta w Zabrzu, Rafał Kulig, zgłoszenie pochodzi od mieszkańców budynku przy ul. ks. Pawła Pośpiecha, którzy wskazali, że źródłem uciążliwości jest dla nich bicie kościelnych dzwonów.
-Zgłoszenie wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, który 24 sierpnia 2026 r. przekazał je do Urzędu Miejskiego w Zabrzu. W związku ze zgłoszeniem Wydział Ekologii zwrócił się do parafii o informacje dotyczące sposobu użytkowania dzwonów, częstotliwości i czasu ich uruchamiania oraz ewentualnych pomiarów poziomu hałasu. Celem tych czynności jest ustalenie stanu faktycznego i ocena sprawy w świetle obowiązujących przepisów – wskazuje rzecznik UM w Zabrzu, Rafał Kulig.
Uspokaja jednak, że samo zgłoszenie nie oznacza jeszcze, że stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu. Póki co wystąpiono do parafii o przekazanie niezbędnych informacji, aby móc ocenić sprawę.
Czy dzwony zamilkną?
Czy w związku ze zgłoszeniem dzwony nie będą mogły być używane? Na ten moment nie podjęto żadnych decyzji o wprowadzeniu jakichkolwiek ograniczeń w tym zakresie.
-Na obecnym etapie Urząd nie przesądził o konieczności wprowadzenia określonych ograniczeń w użytkowaniu dzwonów. Przepisy Prawa ochrony środowiska przewidują możliwość ustalenia dopuszczalnego poziomu hałasu, jeżeli odpowiednie badania wykażą przekroczenie obowiązujących norm. Ewentualne dalsze działania będą zależeć od ustaleń faktycznych i właściwej podstawy prawnej – mówi Rafał Kulig.
Dodaje, że celem urzędu nie jest zakazanie praktyk religijnych ani wyeliminowanie bicia dzwonów. Zadaniem urzędników jest rozpatrywanie zgłoszeń zgodnie z obowiązującym prawem, z poszanowaniem zarówno prawa mieszkańców do ochrony przez hałasem, jak i wolności praktykowania religii.
Rzecznik Urzędu Miasta wyjaśnił również, dlaczego kościół został nazwany „zakładem emitującym hałas”.
-Określenie użyte w korespondencji nawiązuje do terminologii prawa ochrony środowiska. W świetle przepisów i orzecznictwa dzwony kościelne mogą być kwalifikowane jako instalacja, a parafia – jako zakład w rozumieniu tej ustawy. Nie oznacza to, że Urząd utożsamia działalność parafii z działalnością produkcyjną ani że kwestionuje religijny charakter bicia dzwonów. Jest to termin prawny, a nie ocena działalności kościoła – podkreśla Rafał Kulig.
Nic zatem jeszcze nie jest przesądzone, a żadne decyzje w sprawie dzwonów na ten moment nie zostały jeszcze podjęte. Jak zakończy się ta sprawa? Czas pokaże.

Dodaj komentarz