GORĄCY TEMAT Halina Hiltawska wydała oświadczenie w sprawie nagrania z gabinetu
W minionym tygodniu do sieci trafiło nagranie, na którym zarejestrowano, jak radna Halina Hiltawska miała zachęcać pacjentkę do podpisania się na liście pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Szymona Michałka, podczas wizyty w gabinecie lekarskim. Za złożenie 2 podpisów miała również zgodzić się wystawić zwolnienie L4. Radna postanowiła wydać oświadczenie.
Kolejna afera wokół referendum
Do sieci trafiło nagranie z ukrytej kamery, na którym widać, przebieg wizyty u lekarki, a zarazem radnej KO Haliny Hiltawskiej. Ujawniono na nim, jak radna miała podsuwać pacjentce listę poparcia referendum – ta zgodziła się bez wahania, wskazując, że i tak chciała złożyć taki podpis. Zaproponowała, że może podpisać się również w imieniu narzeczonego, gdyż zna jego dane. Gdy pacjentka zapytała panią doktor, czy za te 2 podpisy jej narzeczony będzie mógł liczyć na L4, ta miała się zgodzić.
WIĘCEJ:
Oświadczenie radnej
17 kwietnia radna Halina Hiltawska postanowiła w końcu zabrać głos w sprawie nagrania, które obiegło sieć. Od razu zaznaczyła, że poczuła się w obowiązku, aby sprostować wszystkie manipulacje.
-Jako lekarka i radna Miasta Chorzów, zawsze kieruję się dobrem pacjentów i mieszkańców. Pragnę z całą stanowczością podkreślić, że w całej mojej dotychczasowej pracy zawodowej oraz działalności społecznej nigdy nie otrzymałam żadnej nagany, a moja postawa etyczna nigdy nie budziła zastrzeżeń. Nagranie, które stało się podstawą do ataków na moją osobę, jest materiałem zmontowanym i głęboko zmanipulowanym. Jego jedynym celem jest zdyskredytowanie mnie w oczach opinii publicznej oraz odwrócenie uwagi od realnych problemów, z jakimi boryka się nasze miasto pod obecnym zarządem. Niezależnie od zaangażowania jako społecznika zostały w sposób drastyczny naruszone dobra osobiste w szczególności moje dobre imię i renoma zawodowa. W tym zakresie również zamierzam dochodzić moich dóbr.
Radna wskazuje, że nie jest żadną tajemnicą, że popiera referendum mające na celu odwołanie prezydenta Szymona Michałka. Uważa jego dotychczasowe działania za szkodliwe dla miasta.
-Z całą mocą stwierdzam, że za tą prymitywną prowokacją stoi środowisko prezydenta Michałka. Jest to desperacka próba zniechęcenia mieszkańców do udziału w tym legalnym i demokratycznym procesie. Wykorzystywanie zmanipulowanych nagrań do walki z oponentami politycznymi to standardy, na które w naszym mieście nie powinno być miejsca. Zapewniam wszystkich mieszkańców Chorzowa, że żadne prowokacje nie powstrzymają mnie przed działaniem na rzecz miasta. Zbiórka podpisów trwa nadal i nie dam się zastraszyć metodami, które mają na celu uciszenie głosów krytycznych wobec obecnej władzy. – wskazuje radna.
Halina Hiltawska podkreśla, że dbając o swoją reputację, złożyła już zawiadomienie do prokuratury na osobę, która nagrywała materiał. Zamierza również podjąć kroki prawne wobec wszystkich osób, które rozpowszechniają nieprawdziwe informacje, które naruszają jej dobre imię.





















Dodaj komentarz