Były wiceprezydent komentuje prywatyzację Górnika. Podolski odpowiada
Krzysztof Lewandowski po roku prezydentury Kamila Żbikowskiego postanowił ją nieco podsumować. Jako jeden z jego sukcesów wymienił m.in. prywatyzację Górnika Zabrze. Wskazał jednak, że w samym procesie nie brakuje jego zdaniem nieprawidłowości, którym powinny przyjrzeć się właściwe organy. Odpowiedział mu Lukas Podolski, obecny właściciel klubu.
Podsumowanie prezydentury
Były wiceprezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski w swoich mediach społecznościowych na bieżąco komentuje miejską rzeczywistość. Po roku kadencji prezydenta Kamila Żbikowskiego postanowił sporządzić jej podsumowanie, wymieniając najważniejsze wydarzenia z tego roku. Jednym z nich jest oczywiście prywatyzacja Górnika Zabrze.
Krzysztof Lewandowski zaczyna od tego, że cały proces zaczął się już w 2023 roku – przygotowano wówczas harmonogram, dokumenty, wycenę i plan działania. Ostatecznie procedura nie została zakończona sukcesem. Wyjaśnia również, że we wcześniejszych latach prywatyzacja klubu nie miała żadnego sensu.
-Trzeba było się wylizać z poprzedniej prywatyzacji na rzecz Allianz. No i trzeba było klub przygotować do tego procesu. Po pierwsze wybudować czwartą trybunę stadionu, stworzyć i rozwinąć Akademię, uporządkować finanse i przygotować klub organizacyjnie. Dopiero tak przygotowany Górnik rzeczywiście nadawał się do prywatyzacji. – wskazuje były wiceprezydent.
Podkreśla, że samą decyzję o rozpoczęciu prywatyzacji i zakończenie tego tematu przez Kamila Żbikowskiego ocenia na plus. Jego wątpliwości budzi jednak sam proces. Wskazuje, że miasto sprzedało 86% akcji Górnika za około 4 miliony złotych, podczas gdy we wcześniejszych dokumentach kwoty te były zupełnie inne. Za prezydentury Agnieszki Rupniewskiej cena oscylowała wokół 20 milionów złotych.
-Spółka przez dwa kolejne lata notowała dodatnie wyniki finansowe. W 2024 roku zysk netto wyniósł 4,27 mln zł, a w 2025 roku 3,15 mln zł. I jeszcze jako spółka komunalna Górnik osiągnął największe sukcesy sportowe od dziesięcioleci. Został wicemistrzem Polski i zdobył Puchar Polski. To nie są jedynie puchary, medale i prestiż. To są również bardzo konkretne pieniądze. Za sezon 2025/2026 Górnik otrzymał z Ekstraklasy łącznie około 29,7 mln zł. Za samo zdobycie Pucharu Polski klub otrzymał kolejnych 5 mln zł netto. Za samą grę w europejskich pucharach, nawet przegrywając wszystkie mecze, klub miał zagwarantowane 1,275 mln euro, czyli w przybliżeniu 5,4 mln zł.
Wspomina również o zwiększeniu się pojemności stadionu do około 28 tysięcy widzów i wzroście frekwencji na meczach. Przy komplecie zyski ze sprzedaży biletów mają wynosić około 2 mln złotych.
-Tak więc 86 proc. akcji sprzedano za niespełna 4 mln zł. Wcześniejsza wycena mówiła o około 20 mln zł. Później klub zdobył Puchar Polski, został wicemistrzem Polski, awansował do europejskich pucharów.
Zadaje pytanie, czy żadna z wyżej wymienionych okoliczności nie miała wpływu na wycenę. Wskazuje, że bardzo zdziwi się, jeżeli procedura prywatyzacji, a także powiązane z nią dokumenty nie będą przedmiotem zainteresowania organów kontrolnych, a może i nawet prokuratury. Podkreśla, że jego zdaniem proces prowadzony był w tajemnicy, bezprawnie.
-Sprzedawany był majątek miasta. Nas wszystkich. Klub, który jako klub komunalny nie wymagał natychmiastowego znalezienia nowego właściciela. Doskonale sobie radził. Został wicemistrzem Polski, miał dodatni wynik finansowy dwa lata z rzędu. Ktoś powie były długi. Owszem. Jakieś 30 mln złotych. Największym wierzycielem była spółka stadion – komunalna, potem rozłożona na raty spłata obligacji poręczonych przez miasto. Nie było żadnego ryzyka utraty płynności finansowej.
Odpowiedź Lukasa Podolskiego
Lukas Podolski, obecny właściciel Górnika Zabrze, postanowił odpowiedzieć byłemu wiceprezydentowi. Na platformie X zamieścił obszerny wpis.
-Panie Prezydencie Lewandowski, odnośnie tematu Górnika mam kilka słów. Wymienia Pan sukcesy sportowe, finansowe i marketingowe Górnika tak, jakby były one sukcesem Pana ekipy politycznej. Przypominam jednak, że za Pana czasów również miały być „same sukcesy”, a mimo to na koniec zostawiliście po sobie ponad 30 milionów złotych długów. To chyba dość istotny szczegół, którego w Pana wywodzie zabrakło – zaczyna swój wpis Lukas Podolski.
Dalej wskazuje, że były wiceprezydent obecnie chętnie pisze o finansach, wartości i sukcesach klubu, podczas gdy nie tak dawno potrafił wraz ze swoimi współpracownikami krytykować ludzi, którzy angażowali się w rozwój Górnika. Podkreśla, że Górnik to kibice, zawodnicy, pracownicy i ludzie – klub nie jest sukcesem żadnej partii politycznej.
-Co do samej sprzedaży — dzisiaj łatwo liczyć miliony, wyceniać zawodników i przychody oraz zastanawiać się, ile klub jest wart. Tylko warto również pamiętać, w jakim stanie finansowym został pozostawiony i kto przez lata podejmował decyzje dotyczące jego funkcjonowania.
Podolski podkreśla, że woli patrzeć do przodu i pracować dla klubu niż przypisywać sobie czyjeś zasługi pisząc posty w internecie. Na koniec skierował prośbę do byłego wiceprezydenta.
-Skoro tak bardzo lubi Pan słowne potyczki w internecie i pisanie długich postów, może lepiej niech Pan wróci do swojej jazdy na rowerze albo zajmie się czymś, co jest trochę dalej od Górnika. My mamy tutaj jeszcze dużo pracy do zrobienia.
Wygląda na to, że były wiceprezydent wziął sobie słowa Lukasa Podolskiego do serca.

Dodaj komentarz