Bliżej Śląska, bliżej Twoich spraw

Związkowcy zaostrzają protest PGG. „Posłowie mogą, a nawet powinni się bać”

Dodano: , źródło: Solidarność Katowice

Związkowcy z PGG rozpoczęli strajk 11 lipca, jednak dotychczas nie spełniono ich żądań. Przedstawiciele trzynastu związków dali rządzącym czas do niedzieli – jeżeli do tego czasu nie zapadną odpowiednie decyzje, wówczas planowane jest zintensyfikowanie strajków górników. 

Strajk w PGG trwa

Związkowcy wkroczyli do siedziby Polskiej Grupy Górniczej w poniedziałek, 11 lipca. Żądali rozmowy z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem, aby omówić m.in. przyszłość górnictwa i kwestie płac. Dotychczas nie doczekano się reakcji ze strony rządu, więc przedstawiciele trzynastu związków zebrali się 14 lipca, aby omówić dalsze działania. Zdecydowali, że będą czekali na reakcję rządu do niedzieli. Dodali, że jeśli do rozmów nie dojdzie, wówczas strajki przybiorą na sile. 

Związkowcy nie zdradzili, na czym będą polegały ich działania, przyznali jednak, że mogą to być blokady biur poselskich, manifestacje oraz blokada wysyłki węgla do elektrowni Grupy PGE. Związkowcy twierdzą, że PGE w poprzednich latach nie odbierała zakontraktowanego węgla, a obecnie kupuje go od PGG za ok. 250 zł za tonę, czyli kilkakrotnie mniej od rynkowej ceny tego surowca.

Protest rozpoczął się 11 lipca

Pierwszą próbę kontaktu z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem związkowcy podjęli już 6 lipca, wysyłając pismo z żądaniem spotkania. Rozmowy miały dotyczyć inwestycji w nowe złoża w PGG, przyjęcia nowych pracowników, płacy oraz cen węgla opałowego. Gdy nie otrzymali odpowiedzi, postanowili rozpocząć protest okupacyjny w siedzibie spółki. Rozpoczął się on w poniedziałek, 11 lipca. Ma charakter rotacyjny, w budynku przez cały czas przebywa kilkudziesięciu górników. 

Ładowanie Rozmowy